Posts tagged ‘Meksyk’

Marzec 27, 2012

„Aventura Mexicana”… czyli wizyta

NIE MAM TEORII / JESTEM ZAŻENOWANA

Źródło: http://www.siempre.com.mx/2012/03/el-papa-intenta-imponer-su-agenda-politica/

Papież stara się narzucić swój program polityczny

Wywiad z Roberto Blancarte, dyrektorem Centrum Studiów Socjologicznych w El Colegio w Meksyku

Irma Ortiz

Wizyta papieża Benedykta XVI w Meksyku wywołała szereg spekulacji na temat jej celów. Przybycie papieża zdarzyło się w kontekście początku kampanii do wyborów prezydenckich i kampanii strachu między partiami, w której Acción Nacional (centroprawicowa Partia Akcji Narodowej) używa papieskiej wizyty w celach wyborczych. Nuncjusz Apostolski Christophe Pierre zatwierdził z kolei wizytę Biskupa Rzymu tylko jako „wizytę duszpasterską”.

Na koniec agencje – w czwartek 22 – potwierdziły udział  prezydenckich kandydatów głównych partii w mszach, które będzie celebrował Benedykt XVI, chociaż nie przeprowadzi rozmów z żadnym z nich.

Zarówno Enrique Peña Nieto z PRI (Partido Revolucionario Institucional) – Partia Rewolucyjno-Instytucjonalna, jak Andres Manuel López Obrador z lewicowego sojuszu [*] i Josefina Vázquez Mota z PAN (Partido Acción Nacional ) potwierdzili swoje uczestnictwo w ceremonii religijnej, która odbędzie się w Parque Bicentenario de Silao, u podnóża Góry Cubilete.

Prawdą jest, że Watykan, jak zauważył Roberto Blancarte, dyrektor Centrum Badań Socjologicznych, Centro de Estudios Sociológicos de El Colegio de México (prestiżowy meksykański Instytut Szkolnictwa Wyższego, specjalizującay się w nauczaniu i badaniach naukowych w dziedzinie nauk społecznych i humanistycznych), nie ustąpi bez sandałów (nie da niczego bez otrzymania czegoś w zamian) i wykorzysta moment słabości politycznej do wprowadzenia i narzucenia swoich planów politycznych. Ma na oku zwiększenie własnego pojęcia wolności religijnej, wprowadzenie tego, co uważa za swoje prawa i formalnego ich ustanowienia.

Oznacza to, że reformy artykułów 24 i 40 Konstytucji, które są w debacie konstytucyjnej w Kongresie – Congreso General de los Estados Unidos Mexicano (władza ustawodawcza rzadu Meksyku), co w opinii Blancarte jest  „początkiem długiej dyskusji nie tylko o tym, co oznacza pojęcie wolności religijnej, wolności świadomości i przede wszystkim treści, które rozumiemy jako republikę świecką”.

Wizyta wyborcza?

Przyjazd papieża do Meksyku występuje w kontekście ostatnich reform konstytucyjnych artykułu 24, który uważany jest za dar dla Kościoła.

Reformy są w toku, jeszcze nie są zatwierdzone. To, co zostało zatwierdzone w komisji konstytucyjnej, to była przede wszystkim poprawka artykułu 40, który sygnalizuje, że od teraz wolą narodu meksykańskiego jest stać się republiką federalną, reprezentatywną, i świecką. Jesteśmy republiką świecką i w taki sposób przyjmujemy papieża, ta wiadomość jest bardzo ważna.

Druga reforma jest powiązana, ponieważ wprowadza zmiany do artykułu 24 i zamiast wolności wyznania, którą wciąż zapewnia, wprowadza pojęcie wolności przekonań etycznych, sumienia i wyznania.

Oczywiście wzbudziło to wiele dyskusji i nadal będzie, bo w rzeczywistości są to reformy, w których preambule stwierdza się, że nie ma innego zakresu, np. w temacie świeckiej edukaji publicznej, i nie ma innego celu dla reformy innych artykułów Konstytucji, jak ich pierwotne przeznaczenie.

Uzasadnieniem w Senacie jest prezentacja przygotowana przez obie Izby, która znacznie poprawia brzmienie, szczególnie tło, które może mieć wpływ na tę reformę, i mogłoby być pozytywne w tym sensie, że jest częścią reformy państwa świeckiego. Jeśli tak to rozumieć, to myślę, że byłoby to bardzo pozytywne.

Problem, o którym wszyscy wiemy, to że to dopiero początek długiej debaty, polemiki, nie tylko o tym, co oznacza pojęcie wolności religijnej w kontekście wolności sumienia ale przede wszystkim o tym, co rozumiemy jako republika świecka.

Istnieje wiele spekulacji, że wizyta papieska będzie promować Partido Acción Nacional.

Wspomniano o tym wiele i faktycznie nie można było wybrać lepszego terminu; oczywiście Watykan, Rzym, Stolica Apostolska, jak mówimy w Meksyku, nie ustępują bez sandałów. Jest jasne, wszystko, co robią ma specyficzną symbolikę, wiedzieli i bardzo dobrze wiedzą, że przyjadą w połowie procesu wyborczego i rząd meksykański także wiedział, że zaproszenie było „kiełbasą wyborczą” dla elektoratu.

Mogli przybyć kilka miesięcy później, ale postanowili to zrobić w taki sposób; a to jedna z rzeczy, które zawsze wyglądają podejrzanie, ponieważ w rzeczywistości Watykan ma swój program polityczny i pojawia się w momencie, kiedy meksykańska klasa polityczna jest bardzo słaba, krucha i łatwo nią manipulować. To trudny czas, a Watykan to wykorzystuje.

Strategia polityczna Watykanu skupia się na promowaniu własnego pojęcia wolności religijnej, nakłania swoją argumentacją do tego pojęcia, logiczne więc, że jest szereg praw, o które Kościół się upomina i chce formalnie ustanowić. Chce, aby było jasne dla opinii publicznej, że wszyscy kandydaci na prezydenta republiki są obecni i usłyszą jego wiadomość, to jest program Watykanu.

Należy pamiętać, że Watykan, chociaż mówi, że przybywa z wizytami duszpasterskimi, nie mogą być one  oderwane od tego, czym są wizyty polityczne. Dlaczego? Ponieważ od wieku I, kiedy Św. Paweł przybył głosić do Grecji i obwieszczał chrześcijanom tę religię, mówił o polityce, jak powinni odnosić się do władz, co musieli zrobić w społeczeństwie, ponieważ to nie są tylko sprawy ściśle duchowe, ale mają też związek z polityką.

Jak interpretować, że papież odwiedził tylko Guanajuato?

Jest wiele interpretacji, jedna z możliwych to, że przybył w momencie, kiedy istnieje również upadek katolicyzmu nie tylko w Meksyku, ale w całej Ameryce Łacińskiej. Przybył do twierdzy meksykańskiego katolicyzmu, ale nie jakiegokolwiek katolicyzmu tylko najbardziej klerykalnego. W Meksyku i Ameryce Łacińskiej istnieje wiele katolicyzmów, ale klerykalny jest ten, który jest dokładnie w strefie Bajio, zwłaszcza w Guanajuato. Można tak interpretować jego przybycie do tej twierdzy, ponieważ w innych miejscach prawdopodobnie nie miałby takiego samego poklasku.

Presja programu

Papież zachęca do swojego własnego programu, ale jest biskupem Rzymu z wieloma problemami w Kurii Rzymskiej, wspiera klasę polityczną, w kontekście Ameryki Łacińskiej, która straciła wielką liczbę wiernych.

Należy zważyć, że jest to papież, który kończy 85 lat w przyszłym miesiącu, jest chorowity, co zmniejsza jego energię, jego siłę; ma 78 lat, co nie jest wielką różnicą, ale ma już siedem lat więcej.

To, co się dzieje w wielu biurokratycznych procedurach, jest to, że na pewno skończy się zamknięciem kogoś, kto ma władzę absolutną, jak w monarchii absolutnej, jako papież.

To, co widzimy w ostatnich miesiącach lub latach, jest coraz bardziej ograniczone w zdolności do robienia prawdziwych rzeczy, ponieważ istnieją pewne bardzo konserwatywne sektory w Kurii Papieskiej, które naciskają pewne kwestie, które nie zawsze są konieczne, tak jak konieczność pobytu papieża tutaj.

Podam przykład, problem pedofilii zniknął z porządku obrad, podczas gdy powinien być zasadniczy w Meksyku, zwłaszcza z powodu przypadku  Marciala Maciela i Legionistów Chrystusa. Jednak zniknął i jest absolutnie niesamowite, że papież nie był w stanie poświęcić mu uwagi w innych krajach oraz w Ameryce Łacińskiej, co wygląda jakby to nie był problem.

To jest tak samo, jak stało się w Hiszpanii.

Istnieją naciski w Kurii Rzymskiej, aby papież nie poświęcał uwagi niektórym problemom, które nie są priorytetowe, i to jest skandal w Meksyku. Naprawdę nie rozumiem, jak papież mógł pozwolić, żeby na takie sprawy nie została skierowana uwaga, kiedy sam był jednym z tych, którzy najwyraźniej dawali impuls potępienia Marciala Maciela [**]. Milczenie w tym przypadku będzie bardzo ciężkie.

Nie zakończy debaty.

Zauważa się, że w dniach papieskiej pielgrzymki do Meksyku ukazała się książka ofiar ks. Marciala Maciela Degollado, zaprezentowana przez nie w mieście Leon, gdzie przebywa Benedykt XVI. Były ksiądz Alberto Athie oraz ofiary wykorzystywania Jose Barba i Francisco Gonzalez w książce „La Voluntad de no Saber” (Wola, by nie wiedzieć) opublikowali 200 dokumentów, relacji i skarg, jakie przez lata kierowano do Watykanu i które według nich pozostawały bez odpowiedzi przy całkowitym milczeniu episkopatu Meksyku. 

http://www.rp.pl/artykul/2,849406-Dlaczego-papiez-nie-spotka-sie-z-ofiarami-ks–Maciela.html

Jakie są możliwości reformy artykułu 24, tego, który został zatwierdzony?

Powiem, że to nie zmieni wiele, ponieważ artykuł 24, choć do tej pory nie został zreformowany, gwarantuje wolność wyznania, i reformę, jeżeli zostanie on przyjęty na posiedzeniu, prawdopodobnie w najbliższy wtorek, a następnie w różnych stanach republiki, to ustanowi (zatwierdzi), że gwarantuje się wolność przekonań etycznych, sumienia i wyznania.

Dodano więcej niż dwie rzeczy i dołączono element, w którym wyraźnie zaznaczono, że ta wolność nie może mieć wpływu na prozelityzm [***] polityczny. Usuwa się każdy element polityczny reformy.

Jaka jest różnica? Powoduje to, że po prostu wprowadza sie dwa elementy – przekonania etyczne dla tych, którzy nie są religijni i wolność sumienia, co jest bardzo ważne, np. dla feministek, ponieważ teraz one, jeśli to zostanie wprowadzome, będą mogły decydować o własnym ciele, aby móc przerywać ciążę.

To jest to, co mam na myśli, kiedy mówię, że reformy te nie są zakończoną debatą, lecz początkiem dyskusji, a od teraz będzie wiele rzeczy, które my jako społeczeństwo musimy zdefiniować, co oznacza to dla każdego z nas.

Jakie są implikacje wizyty papieża w Meksyku? Czy większe umocnienie Kościoła? Czy pozwoli to rządowi liczyć na wsparcie w wojnie z handlem narkotykami i tak wieloma równoległymi zniszczeniami?

To może się zdarzyć, ale co mnie martwi najbardziej, to właśnie umocnienie idei braku rozwiąznia między tym, co publiczne i tym, co prywatne. Fakt, że wszyscy kandydaci uczestniczyli w ceremonii religijnej.

Martwię się najbardziej, ponieważ to właśnie Watykan chce, aby osobiste przekonania kandydatów  stały się częścią ich funkcji publicznej, gdy którykolwiek z nich obejmie urzędowanie, podczas gdy to, przeciwko czemu walczymy od stuleci, to właśnie dokładnie to, aby osobiste przekonania kandydatów lub funkcjonariuszy publicznych nie stały się obowiązujące. Nikt nie ma prawa narzucać swoich osobistych przekonań reszcie obywateli poprzez politykę publiczną.

Kilka tygodni temu napisałem: „Zobaczę kandydatów klęczących siedzących, słuchających papieża, mówiącego im, rzucającego linę, jak powinno być i jak powinni się zachowywać; bo oczywiście to, co mówi się do nas, to polityka nałożona na obywateli i że należy martwić się o 20 milionów Meksykanów, którzy nie są katolikami, a oni muszą martwić się o katolików, którzy nie zawsze będą zgadzać się na rzeczy, jakie planuje dla nich episkopat.

[*] PRD (Partido de la Revolución Democrática, socialismo democrático) Partia Demokratycznej Rewolucji – socjalistyczno-demokratyczna; PT (Partido del Trabajo) Partia Robotnicza (Pracy) – marksizm, socjalistyczno-demokratyczna; Movimiento Ciudadanosocialdemocracia – Obywatelski Ruch Socjaldemokratyczny (Społeczny)

[**] http://www.rp.pl/artykul/2,849406-Dlaczego-papiez-nie-spotka-sie-z-ofiarami-ks–Maciela.html

[***] http://pl.wikipedia.org/wiki/Prozelityzm

——————————

W polskich (i nie tylko) mediach wizyta papieża w Meksyku i na Kubie przedstawiana była jak fiesta. „Aventura Mexicana” i wielkie święto w kraju katolickim. A to… guzik prawda. Spektakl był precyzyjnie wyreżyserowany, zadbano o najdrobniejsze szczegóły, przede wszystkim odpowiednie miejsce i czas. Zdjęć z protestów przeciwko papieżowi w oficjalnych mediach nie zobaczy nikt, bo miało być radośnie. Powitania, msze, chłopczyk w przebraniu papieża, kwiaty i rozmodlone twarze w podzięce, że taka persona interesuje się trzecim światem i jego problemami. Ciekawe, co zrobi papież dla Meksyku? Chyba nigdy się tego nie dowiemy. Jakoś nie spodziewam się walki Watykanu z narkokartelami, a to byłoby Coś.

„Ładnie”

„Nieładnie”

Protest przeciwko wizycie papieża w okolicy kolumny Anioła Niepodległości (kolumna Zwycięstwa) na rondzie Paseo de la Reforma w centrum Mexico City.
Źródło: internet
All rights reserved by Producciones y Milagros Archivo Feminista
http://www.flickr.com/photos/produccionesymilagros/6865470938/sizes/l/in/photostream/

„Prawdziwa władza” w Meksyku

mapa była pod adresem (widoczny w pasku przeglądarki)
http://www.nytimes.com/interacive/2009/03/22/us/BORDER.html
ale zniknęła...
Źródło: internet

Jeśli wyłączy się telewizor, można zobaczyć jak naprawdę wygląda świat. Kogoś, kto jeszcze wierzy w wersję oficjalną, czeka niebawem bardzo smutne przebudzenie.

Reklamy
Czerwiec 21, 2011

Oaza horroru pośrodku pustyni znużenia

Ciudad Juárez,  żródło: internet

Ciudad Juárez – miasto w północnym Meksyku, w stanie Chihuahua, nad rzeką Rio Grande, naprzeciw amerykańskiego miasta El Paso. Liczy około 1,4 mln mieszkańców. Mieszkańcy miasta znajdują zatrudnienie w większości w fabrykach amerykańskich koncernów założonych w ramach NAFTA. Mimo niewielkiej ilości intersujących zabytków miasto posiada rozwinięty przemysł turystyczny, który dobrze funkcjonuje dzięki bliskości strefy przygranicznej. Z Teksasu można je odwiedzić bez formalności celnych.

Od roku 1993 w mieście masowo giną młode kobiety i dziewczyny. Szacuje się, że do końca lutego 2005 roku zaginęło wg danych oficjalnych bez wieści ponad 400 kobiet. Nieoficjalnie mówi się że ta liczba może być zaniżona nawet dziesięciokrotnie. Policji udało się odnaleźć około 370 ciał zaginionych [Raport Amnesty International, 28/02/2005]. Ciała porzucane są w opuszczonych budynkach i placach na terenie miasta, a także na pustyni za miastem w okolicy góry Cristo Negro.

W 2007 roku została wydana w Polsce książka „Miasto – morderca kobiet” autorstwa Jeana-Christofa Rampala oraz Marca Fernandeza. Zamieszczone są w niej materiały dotyczące popełnianych morderstw na kobietach w Juárez, a zebrane podczas dwuletniego śledztwa dziennikarskiego, przeprowadzonego przez autorów. Pozycja ta prezentuje także teorie Fernandeza i Rampala, wyjaśniające dlaczego w tym rejonie dochodzi do tego typu przestępstw. Jedną z nich jest szeroko rozpowszechniony „kult macho”, związany z historią narodu meksykańskiego (legenda Malinche) [ Paulina Wilk. W Juarez każdy może bezkarnie zabić kobietę. „Rzeczpospolita”. Czwartek, 3 stycznia 2008 roku. 2 (7903). Ss. A 18.]

W 2006 roku zainspirowany wydarzeniami w Ciudad Juarez powstał film „Bordertown” (Miasto śmierci) z Jennifer Lopez i Antonio Banderasem w rolach głównych.

W 2010 roku ukazało się polskie tłumaczenie książki Charlesa Bowdena Mordercze miasto. Meksykańskie lekcje umarłych traktującej o rozszalałej w mieście przestępczości i wojnie między kartelami narkotykowymi. W wyniku tej wojny zabito w 2008 roku 1587 osób, w 2009 – 2643 osoby, w 2010 – 3111 osób.

Tyle wikipedia

Różowe krzyże zamordowanych w Juárez kobiet, żródło: internet

Inaczej o Ciudad Juárez

Juárez jest miejscem przerzutowym dla tysięcy imigrantów poszukujących amerykańskiego snu. Jest to również obszar handlarzy narkotyków i gangów przestępczych w stanie permanentnej wojny. A przede wszystkim, to meksykańskie miasto znajduje się na dobrej drodze do bycia sceną największego seryjnego mordu w historii: ponad 300 kobiet zgwałconych, okaleczonych i uduszonych. Istnieje co najmniej 500 zaginięć więcej. Juárez jest stolicą światowej przemocy, gdzie dochodzi średnio do 2600 zabójstw rocznie.

Położone w północnym Meksyku, w stanie Chihuahua, Ciudad Juárez, jest korytarzem przygranicznym prowadzącym z El Paso w Teksasie. Obydwie grupy ludności są oddzielone przez Rio Grande, która przecina rozległe i dzikie pustynie Ameryki Północnej. Miasto liczy 1.300.000 ludności, uprawiającej przestępczość we wszystkich jej formach, co wynka z apatii i bierności władz publicznych, uwikłanych w te działania, akty korupcji oraz, oczywiście częściowo, w działalność karteli narkotykowych, handel żywym towarem i prawie każdą inną działność mafijną.

Zabójstwa kobiet w Juárez są surową materializacją nierówności i degradacji społecznej trwającej przez długi czas, przy współudziale polityki, w kompletnej ciszy wspomaganej korupcją. W przybliżeniu zbrodnie Juárez tworzą analogie z zabójstwem Marii Soledad Morales, tylko że pomnożone do entej potęgi.

Ten horror rozpoczął się w maju 1993 roku, od znalezienia ciała Almy Chaviry Farel, które nosiło liczne siniaki, guzy i oznaki przemocy seksualnej. Do tej zbrodni dołączyły wkrótce inne, jak Gladys Janeth Fierro, 12-latka, która zaginęła w maju tego samego roku. W 1995 roku w pobliżu lotniska pojawiło się okaleczone ciało innej kobiety, tym razem z odciętą prawą piersią i rozszrapaną lewą. W tym samym rejonie i w tym samym roku pojawiły się ciała wielu innych kobiet z tymi samymi okaleczeniami, wszystkie zostały zgwałcone i uduszone.

Od roku 1996 przypadki te zaczęły się mnożyć i odbijać echem w mediach, które donosiły o niekompetencji lokalnych władz. Przybyli pierwsi śledczy i dziennikarze. Zamieszanie stawalo się coraz większe.

Według kryminologa Oscara Mayneza, co najmniej 60 morderstw, popełnionych pomiędzy 1993 i 1999 ma podobne wzorce. W 1998 roku święcił triumfy amerykański detektyw Robert K. Ressler, członek FBI i wynalazca terminu „seryjny morderca”, jak również techniki „profilowania” seryjnych morderców, który przybył do Juárez, aby rozwiązać zagadki tych 300 przestępstw. W swoim raporcie Ressler mówi, że większość zabójstw kobiet jest dziełem dwóch seryjnych morderców, według niego, nie będących Meksykanami, ale bardziej prawdopodobne, że hiszpanami lub chicanos (obywatele USA pochodzenia meksykańskiego). W 1999 roku, jedna z wiodących światowych ekspertek w kryminalistyce, Candice Skrapec, z University of California, zgodziła się z tezą, że około 90 morderstw było prawdopodobnie popełnionych przez jednego lub dwóch morderców.

Pod koniec 1999 roku znaleziono zwłoki kobiet i dziewcząt wokół rancza należącego do handlarzy kokainy. Ta zbieżność wydaje się ustalać związek między morderstwami kobiet a mafią przemytników, z kolei związaną z policją i wojskiem. Ale władze odmówiły prowadzenia badań w tym kierunku, a media utwierdziły opinię publiczną w przekonaniu, że ofiary prowadziły podwójne życie związane z zażywaniem narkotyków i prostytucją, a zatem były odpowiedzialne za własną śmierć.

Podjęcie działań w celu rozwiązania sprawy przez Vicente Foxa (prezydent Meksyku 200-2006) pod koniec 2000 roku nie przyniosło większych zmian. Ten ekscentryczny prezydent Meksyku w czasie 6 lat swoich rządów poświęcił się zminimalizowaniu wielkości zbrodni i uwięzieniu ponad 200 drobnych przestępców, którzy później zostali zwolnieni, w czasie gdy kolejne zaginięcia kobiet stawały się coraz bardziej masowe i okrutne.

W 2006 roku w wieku 59 lat  umiera Abdel Sharif, egipski obywatel umieszczony w rejestrze skazanych jako gwałciciel. Został uwięziony w 1995 roku i oskarżony o 10 przestępstw i gwałtów w Ciudad Juárez. Wiele dowodów i zeznań, które zostało przedstawionych przez prokuratorów, nigdy nie mogło zostać zweryfikowanych. Pomiędzy aresztowaniem Sharifa i pierwszym tygodniem kwietnia 1996 roku, w Ciudad Juárez ofiarami zostało innych 14 kobiet, 10 z nich zakłuto nożem i tylko jedna została uduszona. Cztery z nich bardzo cierpiały przed śmiercią, a 15-latka Adriana Torres miała odciętą prawą pierś i brutalnie wyrwany lewy sutek.

Desperacko próbowano wyjaśnić ten niezrozumiały splot wydarzeń, w dwóch przypadkach władze starały się upozorować, że Sharif, będąc w więzieniu, zapłacił jakimś grupom przestępców za popełnienie tych morderstw kobiet, aby pokazać, że nie on był prawdziwym mordercą. Jest rzeczą oczywistą, że uwięzienie Sharifa nie wyjaśnia, kto był odpowiedzialny za ponad 300 zgonów i 500 pozostałych zaginięć.

Felipe Calderon objął urząd prezydencki w 2006 roki w celu prowadzenia wojny z handlem narkotykami. Jednak militaryzacja całego miasta spowodowała tylko zintensyfikowanie przemocy, nadużywanie władzy i utworzenie prawdziwego państwa policyjnego, w którym wszyscy ludzie są przestępcami i podejrzanymi. Według Krajowej Komisji Praw Człowieka (CNDH), 99 procent przestępstw popełnianych w Meksyku kończy się bezkarnością. Przed meksykańskim wymiarem sprawiedliwości toczy się ponad 400 tysięcy spraw aresztowanych za różne przestepstwa.

Od czasu gdy prezydentem został Calderon, 24 tysiące osób zginęło w „wojnie przeciw narkotykom”, 6 tysięcy w Ciudad Juarez. Zabójstwa kobiet rozprzestrzeniły się  do Chihuahua, a gorący pustynny wiatr obnaża codziennie szczątki setek zaginionych.

Tłumaczenie na podstawie http://paralelo38grados.blogspot.com/2010/08/las-muertas-de-juarez.html

Ludność w Juarez i okolicach tworzy swoistego rodzaju makabryczne spektakle uliczne, rodzaj performance, z ucharakteryzowanymi modelkami. Ich ciała mają rany, wybroczyny, są zakrawione, odarte ze skóry. Leżą na ulicach, rzucone na kupkę jak w obozach koncentracyjnych, a zdjęcia trafiają do internetu. Ludzie protestują niemo, krzyczą, płaczą. Matki codziennie szukają na pustyni czy wysypisku śmieci swoich córek. Ale Juarez pogrążone w śmierci nie istnieje w naszym świecie. Nikt nie jest w stanie przebić się przez kordon powiązań władzy i przestępców. Na pewno nie kobieta.

Tytuł,  ‘Un oasis de terror en medio de un desierto de aburrimiento’, zaczerpnięty jest z powieści ‚2666’ chilijskiego pisarza Roberto Bolano, której akcja dzieje się w Santa Teresa. Pierwowzorem miasta jest Ciudad Juárez. Książka składa się z pięciu części, z których czwarta zatytułowana „La parte de los crímenes” dotyczy niewyjaśnionych morderstw kobiet.

W języku hiszpańskim słowo zabójstwo ‚hom/icide’ odnosi się do rzeczownika ‚hom/bre’ mężczyzna, słowo ‚femicide’ jest neologizmem i zostało utworzone jako termin określający morderstwo kobiet ze względu na płeć (nie określa ono jednak kobiety jako mordercy, ale jako ofiarę); terminu tego używa się również w odniesieniu do zabójstw w Juárez i Gwatemali.

%d blogerów lubi to: