LA VIDA LOCA

MIEĆ TEORIĘ TO ZBYT WIELE…

Tekst został zainspirowany filmem dokumentalnym „La Vida Loca” – „Postrzelone życie” (2008 r.) w reżyserii Christiana Povedy, zastrzelonego w Salwadorze w 2009 roku, filmem fabularnym „Sin Nombre” – „Ucieczka z piekła” (2009 r.) w reżyserii Cary’ego Fukunagi i historią Juana Manuela Cerezo, byłego przywódcy jednej z klik Mara 18, zamieszczoną w blogu Un perro belga.

Słowo gang, po hiszpańsku „la pandilla”, pochodzi od słowa „panda” = grupa przyjaciół, spotkanie ludzi. To zwykle grupa osób, które czują związek, posiadają bliskie kontakty, wspólne ideały czy filozofię, co prowadzi do działań grupowych, które mogą wahać się od wspólnego imprezowania do wspólnego popełniania aktów przemocy i przestępstw. Na początku terminem „la pandilla” określano robotników, ale z czasem nazwa ta zyskała odcień negatywny, zwłaszcza w Ameryce Łacińskiej, ponieważ była popularnie używana w odniesieniu do band i grup dokonujących aktów przemocy. Utarło się więc używać tego terminu jako synonimu organizacji przestępczej. W niektórych krajach, takich jak Salwador, Honduras i Gwatemala, synonimem słowa pandilla jest termin „mara”.

Schemat organizacyjny mara
źródło: Internet, Ponencia D. Nelson Arriaga y D. Pedro Gallego.pdf, str. 8

Wewnątrz mara istnieją różne stopnie hierarchii: „Mero Mero” lub „Big palabra” (Wielkie słowo), Gran Mister, Mister, weteran lub członek la base dura (rdzeń mara złożony z najstarszych członków do zadań hard core), nowicjusz, aspirant i sympatyk/zwolennik. Przywódcy w mara na różnych poziomach są powiązani z ich odpowiednikami w innych krajach i to oni planują, co będzie realizować grupa. Ponieważ większość przywódców/liderów znajduje się przez większość czasu w więzieniach, wszystkie ich działania są sterowane poprzez sieć powiązań z więzień. Są np. regularnie odwiedzani przez przedstawicieli innych gangów, którzy zostawiają instrukcje, w jakie przestępstwa określone grupy muszą się zaangażować.

Podstawową jednostką mara jest klika (clica), która składa się przeważnie z 25-50 członków, niektóre kliki przekraczają tę liczbę, jengas* zaś to grupy nadrzędne,  złożone z trzech lub więcej klik (clicas), których przywódcy tworzą Zarząd Krajowy. Zidentyfikowane poziomy członkostwa są nazywane w różny sposób przez policję różnych krajów, choć często oznaczają to samo. Najważniejszy w mara jest „Gran Mister” – przywódca, którego zastępcą jest „Mister”. Obaj są chronieni przez wybraną grupę członków z la base dura. Przywódca określa poziom działalności przestępczej i funkcje poszczególnych klik, a jego osobiste cechy znajdują odzwierciedlenie w działalności grupy. Wielu wierzy, że przywódcy są najbardziej odważni, śmiali czy brutalni w grupie i właśnie ze względu na te cechy są wybierani, chociaż nie jest to prawdą we wszystkich przypadkach. Niektórzy przywódcy nie noszą nawet tatuaży, pracują i nawet cieszą się w społeczności lokalnej pewnym prestiżem. Obecnie w większości gangów ulicznych przywództwo jest efemeryczne, następuje duża rotacja członków, a stopień spójności grupy jest umiarkowany. Kodeksy postępowania istnieją raczej jako retoryka i są często łamane. Wiele gangów ulicznych stanowi luźne kliki lub sieci powiązań, ale nie łączy ich zbyt wiele.

Weterani to głównie członkowie la base dura. Tworzą kliki złożone z osób zajmujących się najtrudniejszymi zadaniami. Są zwykle najstarsi, większość jest wypróbowana i otrzymała ciężkie wyroki za poważne przestępstwa, prezentują liczne tatuaże, wielu z nich na twarzy. Wykonują polecenia pochodzące przeważnie z „samej góry”, głównie od przywódców, mogą należeć do „Grupy Szoku”, zajmować się logistyką czy finansami lub nadzorem. Są zazwyczaj najbardziej bezwzględni i brutalni. Nie mają rodzin, nie uczą się ani nie pracują, spędzają większość czasu z grupą. Jeśli w trakcie pobytu w mara nie udało im się zostać przywódcami albo szefami klik, pełnią funkcję doradców, uczestnicząc we wszystkich działaniach grupy, znani są też jako bracia (carnales / hermanos carnal) lub koronowani (coronados). Aby zostać uznanym członkiem la base dura lub weteranem, należy zdobyć prestiż w oparciu o działania, które przynoszą najwyższe uznanie, czyli zabójstwo członka konkurencyjnego gangu, zabójstwo policjanta, skazanie za przestępstwo popełnione przez innego członka gangu itd.

Nowicjusze to ci, którzy są pod wpływem gangu, zostali zaakceptowani albo rytualnie „ochrzczeni” jako członkowie gangu (mareros). Mają pseudonimy, mały tatuaż i zaczynają się uczyć od „opiekuna” (członek la base dura) języka migowego i słownictwa używanego w grupie. Nadal nie mają reputacji i prestiżu.

Kandydaci i zwolennicy to najczęściej ludzie młodzi, którzy mieszkają w dzielnicach, w których działa mara. Na ogół są przyciągani do grupy obietnicami przyjaźni i opieki, pomocy w trudnych chwilach, wsparcia finansowego  Kandydat do gangu lub jego zwolennik ma ciągły kontakt z członkami mara, zaczyna być rozpoznawany pod swoim pseudonimem i pozostaje tylko kwestią czasu, kiedy zostanie mu zaproponowany „chrzest”.

Tradycyjny „chrzest” kandydata przystępującego do gangu, to 13- (w MS) lub 18-sekundowe (w M18) bicie przez innych członków gangu, podczas którego nie wolno się bronić. Po takiej akcji jest się przyjętym do mara. Jeżeli kandydatką jest kobieta, „chrztem” jest bicie przez inne kobiety z gangu lub zlecenie dokonania przestępstwa, czasem jest to także uprawianie seksu. Kobiety są wykorzystywane w gangu do rozprowadzania narkotyków, przenoszenia ich na tereny więzień oraz przekazywania informacji, bywają też przynętą do zwabienia ofiary lub zajmują się paserstwem. Te zintegrowane z gangiem otrzymują ochronę, ale też przestrzegają zasad i decyzji mężczyzn. Ich rola zmieniła się od czasów powstania mara. Kiedyś były tylko narzeczonymi lub przekazywały informacje, dzisiaj biorą czynny udział w działalności grup, nierzadko są bardziej brutalne niż mężczyźni.

Współistnienie w mara

  • Jeśli usuwasz znak dzielnicy (tatuaż) wypłatą jest śmierć.
  • Jeśli zranisz lub zabijesz ziomka bezprawnie z jakiegokolwiek powodu, musisz ponieść odpowiedzialność. Jeśli próbujesz uciekać – twoją zapłatą jest śmierć.
  • Jeśli z jakiegoś powodu obrazisz dzielnicę, dostaniesz lanie i musisz czyścić kurtkę. (musisz się oczyścic i zasłużyć na nowo ???)
  • Jeżeli ziomek z dzielnicy zostanie zabity przez członka innego gangu, należy odnaleć sprawcę. Jeśli go się nie znajdzie, trzeba zabić dwóch członków z tego gangu, który zabił ziomka.
  • Od czasu kiedy jesteś w dzielnicy – „wskoczyłeś”, musisz nosić tatuaż przynależności.
  • Jeśli zdezerterujesz z dzielnicy – twoją zapłatą jest śmierć.
  • Ziomek nie może „sprzedać” innego ziomka.
  • Ziomek, który zdradza mara, dostaje śmierć.
  • Kiedy ziomek podnosi broń albo kurtkę innego ziomka, powinien to robić przy dwóch świadkach.
  • Polecenia przywódcy się wykonuje a nie kwestionuje.
  • Przestrzega się  godziny spotkania członków mara i nie wolno jej ujawniać.
  • Nie przypomina się „złej” przeszłości innego ziomka.
  • Ziomek musi prosić przywódce mara o zgodę na usunięcie tatuażu.
  • Szef kliki ma prawo do korzystania z dochodów pochodzących z działalności ziomków.

 źródło: Internet, Ponencia D. Nelson Arriaga y D. Pedro Gallego.pdf, str. 11

Tatuaże są oznaką ochrony, zdrowia, szczęścia, mogą zawierać prośby o dostatek, pieniądze, o miłość, dobrobyt, władzę nad innymi itp. Najczęściej wykorzystywane przez członków gangów są: inicjały La Mara, np MS (Mara Salvatrucha), M-18 (Mara 18), czaszki, łzy, serca przebite strzałą, nagie kobiety, pazury zwierząt, pajęczyny i inskrypcja: „Wybacz mi matko moje szalone (postrzelone) życie: urodzony, aby umrzeć”, „Dla mojej dzielnicy żyję, dla mojej dzielnicy umrę”, „Ku pamięci ziomali”, „Wielka dzielnica”, „Osiemnasta ulica” itp. Te tatuaże są zazwyczaj wykonane przez „taggera” (z ang. projektant graffiti), który jest bardzo zaufanym członkiem gangu i ma duży prestiż, również jako jedyny, za zgodą przywódcy, ma uprawnienia do wykonywania zabiegów. Niemniej jednak, obecnie, członkowie gangów z klasy średniej lub wyższej zwracają się do wyspecjalizowanych ośrodków tatuażu.

Stosunki między gangami i społecznością, w której funkcjonują, są bardzo skomplikowane. Gangi nie są odizolowane od dzielnic, w których działają. Członkami gangu są rodzice, znajomi, sąsiedzi i dzieci, ale też nie wszyscy należą do gangu. Mieszkając w tych dzielnicach, normalni ludzie cierpią z powodu działalności gangu, są narażeni na przypadkowy postrzał, na utratę życia, policja traktuje wszystkich jak członków gangu. Programy profilaktyczne, które chcą „wyplenić” gangi, nie rozumieją złożoności sytuacji tych wspólnot, a rządowa polityka „żelaznej ręki” wobec dzielnic opanowanych przez mara, bardziej zachęca do przynależności niż ułatwia powrót do normalnego życia.

Maras w Ameryce Południowej i Środkowej działają w Salwadorze, Hundurasie, Gwatemali, Peru, Panamie, Dominikanie, Kostaryce, Meksyku…

Mara 18

Handel narkotykami, napaści, podpalenia, napady, porwania, wymuszenia, handel bronią, handel ludźmi, kradzieże, zabójstwa, nielegalna imigracja, nielegalny hazard, fałszerstwa, oszustwa… stowarzyszeni z Mafią meksykańską, ponad 60.000 członków na całym świecie. Najwięksi rywale: Mara Salvatrucha i Sureños. Powstała w latach 60.

La Mara 18, inaczej Dieciocho lub „Osiemnastka” to gang z 18. Ulicy, znany również w Ameryce Środkowej jako M18, Calle 18 (calle = ulica), Barrio 18 (barrio = dzielnica), La18 lub Mara 18. Wieloetniczna i ponadnarodowa organizacja przestępcza, która rozpoczęła działalność w Los Angeles. Jest uznawana za największy ponadnarodowy gang w LA, szacuje się, że istnieją tutaj dziesiątki tysięcy jego członków. Ich szeroko zakrojone działania i wysoki status przykuły uwagę FBI, DEA, służb imigracyjnych i celnych, które zainicjowały na szeroką skalę naloty na znanych i podejrzanych o różne przestępstwa członków gangu, dając efekt setek aresztowań w całym kraju. FBI udokumentowało blisko 65.000 aktywnych członków gangu działających w 120 miastach w 37 stanach USA.

„Osiemnastka” rozpoczęła działalność na terenie dzielnicy Rampart w LA. Istnieją sprzeczne informacje co do obszaru działania, ale większość źródeł podaje 18. Ulicę i Union Avenue. Z początku była to część gangu Clanton 14, ale zmierzała do oderwania się od „14” i stworzenia własnej kliki. Wniosek ten został odrzucony przez Clanton 14, co doprowadziło do powstania niezależnego gangu 18. Ulicy.

Na początku w dużej mierze „Osiemnastka” składała się głównie z drugiego pokolenia latynoskich imigrantów. Zaczęła walkę o wpływy z bardziej znanymi latynoskimi gangami, co doprowadziło również do rekrutowania członków spoza społeczności latynoskiej. W ten sposób stała się jednym z pierwszych wielorasowych, wieloetnicznych gangów w LA. Większość klik „Osiemnastki” działa w południowej Kalifornii, co jest wynikiem migracji członków gangu do innych obszarów, gdzie ustanawiają własne kliki. Członkowie gangu z Los Angeles są bardziej szanowani niż ci z innych obszarów. Poza terytorium USA „Osiemnastka” działa w Meksyku, Salwadorze, Hondurasie, Gwatemali, Kanadzie, Australii.

„Osiemnastka” jest gangiem o proweniencji meksykańskiej, została prawdopodobnie stworzona przez Chicanos (obywatele meksykańscy mieszkający na terenie USA), którzy nie zostali przyjęci do istniejących gangów amerykańskich. Jej członkowie identyfikują się z numerem 18 na swoich ubraniach, noszą również odzież niektórych drużyn sportowych. W swoich graffiti a także w tatuażach używają symboli: XV3, XVIII, 666, 99, (9 +9 = 18) i 3-kropek 1. Ich kolory to czarny i niebieski. Niebieski reprezentuje Sureños 2, najstarsze gangi z dzielnic Południowej Kalifornii, a czarny to kolor całego gangu. Członkowie „Osiemnastki” są czasami określani jako „Dzieci Armii” z powodu rekrutacji swoich  członków w szkołach podstawowych i gimnazjach.

W Salwadorze członkowie „Osiemnastki” wyróżniają się tatuażami nie tylko na ciele, ale głównie na twarzy, zwykle jest to duża cyfra „18”, w wielu przypadkach tatuaż obejmuje całą twarz. Charakterystycznym elementem tatuażu jest łza na policzku przy zewnętrznym kąciku oka. Może ona oznaczać liczbę popełnionych morderstw. Łza może być wypełniona lub pusta wewnątrz i obwiedziona konturem, wtedy zaznacza się w niej punkty, jedna może symbolizować nawet 10 zabójstw.

Członkowie „Osiemnastki” są zobowiązani do przestrzegania ścisłego kodeksu zasad moralnych obowiązujących w gangu. Nieprzestrzeganie poleceń przywódcy lub nieokazanie właściwego szacunku dla innego członka gangu, może skutkować 18-sekundowym biciem, lub poważniejszymi konsekwencjami.

1 3 kropki – opis znaku części Mara Salvatrucha

2 Sureños (po hiszpańsku „Południowcy”), Sureñas dla kobiet, to grupy gangów, które rozpoczęły działalność w 1968 roku, ale sam termin nie był używany do lat 70. z powodu konfliktu między mafią meksykańską a Nuestra Familia w kalifornijskich więzieniach, który spowodował, że gangi latynoskie z Kalifornii przyłączyły się albo do „Sureños” albo „Norteños” (Północni). Kiedy Sureño jest pytany, co oznacza bycie Sureño, bez wyjątku odpowiedź brzmi: „Sureño to żołnierz Mafii Meksykańskiej”. Sureños posługują się liczbą 13, która reprezentuje trzynastą literę alfabetu, czyli literę M, w celu podkreślenia wierności mafii meksykańskiej (podobnie jak Mara Salvatrucha). Typowe oznakowanie Sureños w graffiti tatuażach to:  Sur, XIII, x3, 13, Sur13, uno Tres, Trece i 3-kropki. W wielu częściach kraju identyfikują się kolorem niebieskim i szarym czy noszeniem odzieży sportowej (podobnie jak Mara 18) niektórych  zespołów. Większość Sureños jest pochodzenia latynoskiego, ale niektóre gangi Sureños pozwalają przyłączać się innym grupom etnicznym, tworząc społeczność wielonarodowościową  Najważniejsze są szacunek i lojalność, a ich naruszenie może spowodować śmiertelny odwet. Są rywalami „Osiemnastki”.

XXX

Rzeczywistość …

„Sytuacja na ulicy w Gwatemali jest tak trudna, że jak tylko się ruszysz, trafią cie cztery razy w głowę.” Juan Manuel Cerezo (Gwatemala, 1984) wie to bardzo dobrze. Ruszył się i dostał osiem. Cztery na ulicach w swojej dzielnicy, a drugie cztery w więzieniu o zaostrzonym rygorze w Hollon w Gwatemali podczas zamieszek. „Ale to się opłaciło” – mówi. Pierwsze posłużyły mu, aby umocnić się wewnątrz M-18 w dzielnicy Boca de Monte, w stolicy Gwatemali (Gwatemala City), pozostałe cztery, aby uświadomić sobie, że był w błędzie. „Gangi są teraz krwawe i okrutne. Nie mają żadnych zasad: zabijają, gwałcą, handlują narkotykami”. Coś, co nie zdarzało się w latach 90., kiedy Juan Manuel postanowił wejść do jednego z nich ze strachu przed szkolnymi łobuzami. Miał wtedy 13 lat, mieszkał  ze swoimi dziadkami i cierpiał z powodu opuszczenia przez ojca i pobić przez innych członków gangu.

Teraz jego głowa ma cenę, a jego ciało pokrywa mozaika tatuaży. „Kiedy opuszczasz mara, zdobywasz nowego wroga: twoją własna mara” – mówi.

Według danych policji i Biura FBI ds. Ameryki Łacińskiej w Waszyngtonie (WOLA), w Gwatemali istnieje ponad 60.000 członków gangu gotowych zabijać i oddać swoje życie dla mara. Ta liczba, która jest taka sama w przypadku Nikaragui, w Meksyku osiągnęła poziom 30.000 członków gangu a w Salwadorze 13.000. Mara Salvatrucha jest największa. Mara 18 jest następna ze względu na znaczenie. Gangi mają reprezentacje w 11 z 23 departamentów Gwatemali i są powszechne w prawie wszystkich dzielnicach stolicy.

„Tatuaże są znakiem rozpoznawczym dla członków gangu, ale także ich zgubą, kiedy chcą wyjść z tego świata.” Fot. http://unperrobelga.blogspot.com/

Żelazna ręka czy reintegracja?

Zarówno siły rządowe jak i różne organizacje społeczne szukają sposobów rozwiązania tej mody, powszechnej wśród większości młodych ludzi w dzielnicach miejskich i najuboższych wsiach. Rząd Gwatemali wybrał rządy żelaznej ręki, instytucje społeczne drogę reintegracji. Organizacja Navarra ONAY działa na rzecz wzmocnienia profilaktyki szkół wiejskich w całym kraju i stworzenia centrum szkolenia o nazwie KINAL w slumsach otaczających ogromne wysypisko śmieci w Guatemala City, jednym z najbiedniejszych regionów Ameryki Łacińskiej.

„W gangu znajdują rodzinę, której w domu nigdy nie mieli.”
Fot. http://unperrobelga.blogspot.com/

„Gangi są okrutne i krwiożerczeJuż nie mają zasad: zabijają, gwałcą i handlują narkotykami”

Juan Manuel, były lider jednej z klik gangu M-18, mieszka w ukryciu, z okaleczonym ramieniem i z córką „cztery lata i cztery miesiące”. Wraca do życia. Tatuaże na całym ciele go zdradzają. „Moja przeszłość mnie prześladuje. Przez wiele nocy budzę się z twarzami ludzi, których zabiłem” – wyznaje zawstydzony i przestraszony, że na jakimś rogu ulicy ktoś go rozpozna.

Wystarczy, że odczytają wytatuowane na szyi po angielsku słowa: osiemnaście, uzasadniające strzał w piersi. Jego mara składała się z 40 członków, z których przeżyło tylko jeszcze czterech. „Nie doczekam 30” – przewiduje. Towarzyszą mu statystyki. Istnieje około 5000 zabitych rocznie w jego kraju, 34 młodych ludzi zabitych w ciągu miesiąca, jak informują różne lokalne organizacje pozarządowe.

W tym kontekście, mara wyrosła jako reakcja nastolatków na przemoc. Ponad 12 lat wojny domowej w Salvadorze, 20 lat wojny domowej w Nikaragui zalało ulice bronią lekką a uprzywilejowane położenie geograficzne w Ameryce Środkowej przekształciło to miejsce w strategiczne dla handlu narkotykami.

„Każdy nosi broń. Ja obciążam odpowiedzialnością San Salvador za zakup karabinów szturmowych AK-47 dla moich ludzi. Po 6500 dolarów za trzy” – wspomina Juan Manuel.

W tych latach widział śmierć setek dzieci w swojej dzielnicy, w tym samym tempie jak przybywali nowi członkowie gangu deportowani z USA. Z nimi przyszła nowa moda z latynoskich dzielnic Bronxu.

„Gangi w Salwadorze zostały stworzone przez Salwadorczyków, którzy przebywali w USA i przynieśli przemoc z amerykańskich ulic do Ameryki Środkowej, rozprzestrzeniły się jak zaraza.” Fot. http://unperrobelga.blogspot.com/

Cztery lata u steru

„Latynosi nie mogą nosić długich włosów ani ubierać się na czerwono czy purpurowo. Wszystkie nasze pseudonimy wymyślamy po angielsku, żeby nas nie rozpoznali” – mówi Juan „Ręczny”, podwijając rekaw koszuli, żeby pokazać tatuaż z przydomkiem Gasper.

To samo imię, pod którym był przywódcą gangu przez cztery lata. „Gdy jesteś przywódcą, cały świat jest do twojej dyspozycji, możesz kogoś zabić, obrabować bank lub zaangażować nowego dilera dla dzielnicy i wiesz, że wszystko będzie zrobione.” Czy te lata pozostaną w jego pamięci jako najbardziej krwawe. „Mieliśmy do czynienia ze społecznym oczyszczeniem rządu, które wystrzelało ulice” – zaznacza, aby uzasadnić zakup granatów, karabinów i pistoletów.

W tym czasie otrzymał pierwszy impuls, jaki był potrzebny do opuszczenia gangu. Widział śmierć swojego drugiego syna, zaledwie kilkumiesięcznego, z powodu narkotyków, jakie palił w domu. „Moja żona używała heroiny, ja cracku. Mieliśmy dziecko, które zmarło w ciągu kilku tygodni. Byłem tym, który go zabił, coś, czego nigdy sobie nie wybaczę. Zacząłem czuć nienawiść do gangu, nienawiść do prochów, nienawiść do życia” .

Jednak nadal kontynuował rządy w swojej dzielnicy, Boca de Monte, aż do 2005, kiedy został aresztowany i osadzony w więzieniu o zaostrzonym rygorze w Hollon w Escuintla. „Zostałem aresztowany w Dzień Ojca. Spędziłem tam dziewięć miesięcy, żeby zdać sobie sprawę, że powinienem zmienić swoje życie” – mówi podtrzymując lewe ramię.

Podczas miesięcy spędzonych w więzieniu kontynuował dowodzenie w dzielnicy przez telefon komórkowy. Stamtąd kontrolował handel narkotykami i uzyskiwał pieniądze, które potem przekazywał żonie, aby nakarmić swoich dwoje dzieci. W więzieniu zapadały wszystkie decyzje. Jeżeli maras zdecydują obrabować bank, tam każdy przywódca wie, jaką rolę odegra jego gang. „Niektórzy zaopatrują w broń, inni dostarczają samochody, inni nieletnich. Gang, który nie zareaguje, wie, że przywódca w więzieniu zapłaci za to życiem.” Ale Juan Manuel nie zawiódł swojej kliki. To były rywalizujące gangi, Salvatrucha, ci którzy zagrażali jego życiu.

„Istniało porozumienie między gangami, żeby rozsadzić więzienie, ale podczas zamieszek Mara Salvatrucha zrobiła zasadzkę. Zabito 22 z moich ludzi. Wybuchały granaty, strzelano z karabinów. To była rzeźnia” – wspomina. W sumie ponad 60 osób zginęło w zamieszkach, w których Juan Manuel widział swoich towarzyszy osłaniających się przed kulami ciałami innych zabitych. „Wtedy zrozumiałem, że w najtrudniejszych momentach, jesteś sam. Nie istnieje braterstwo. Mara nie jest tak naprawdę mara” – powtarza i pokazuje tatuaże, które są związane z tamtymi czasami. Jeden z nich przedstawia płaczącego klauna za kratkami.

„Jeśli opublikujesz moje zdjęcie w Gwatemali, znajdą mnie i zabiją, ale w życiu trzeba wybierać między zostawieniem śladu lub byciem niezauważonym. Ja już wybrałem: publikuj je.” Fot. http://unperrobelga.blogspot.com/

Głęboka depresja

Nie zabili go, ale ponownie dostał cztery postrzały, jeden w łokieć. „Nikt nie zabrał mnie do szpitala. Sami zszyli moje rany i zostałem przeniesiony do innego więzienia.” Otarł się śmierć i wpadł w głęboką depresję. Zdecydował zostawić wszystko. Opuścił więzienie i poświęcił się żonie i córce. „Wynająłem żołnierza, żebym mógł wrócić na ulicę.” Wszystko było inne dla Gaspara. Jego żona chciała go widzieć jako przywódcę, nie interesował jej jako murarz i jego gang ostrzegał go, żeby nie igrał ze swoim życiem. „W końcu, moja żona odeszła do Meksyku z ewangelickim pastorem, który odwiedzał nasze mieszkanie i zostawiła mnie samego z czteroletnią córką Lidią. Teraz żyję z nią, ukryty przed moimi ludźmi i rywalizującymi gangami. Chcę zrobić licencjat i poświęcić się obronie praw człowieka” – marzy głośno. Chociaż jest pewien, że nie doczeka trzydziestki. Nie zna członka gangu w tym wieku.

„Chcę tylko, żeby moja córka dorastała z kimś u jej boku, z kimś, kto będzie ją kochał”. Juan Manuel wie, że jest widocznym śladem na mało ruchliwej drodze. Jest mało doświadczeń zreintegrowanych członków gangów, a jeszcze mniej przywódców, którzy porzucili wszystko. Organizacja ONAY stara się iść z duchem czasu w swoich projektach edukacyjnych, które byłyby odpowiednie w roku 2012, kiedy młodzi Gwatemalczycy mają jeszcze marzenia. W projekcie KINAL to osiągnęła: ponad 750 studentów rocznie kończy szkołę.

Juan Manuel Cerezo chce, aby jego świadectwo, od tej chwili obiegło cały świat. „Jeśli opublikujesz moje zdjęcie w Gwatemali, znajdą mnie i zabiją, ale w życiu trzeba wybierać między zostawieniem śladu lub byciem niezauważonym. Ja już wybrałem: publikuj je.”

http://unperrobelga.blogspot.com/

XXX

Mara Salvatrucha 

Handel narkotykami, rozboje, kradzieże samochodów, wymuszenia, handel ludźmi, nielegalna imigracja, pranie brudnych pieniędzy, morderstwa na zlecenie, stręczycielstwo, porwania, handel bronią. Ponad 80.000 członków na całym świecie, majątek – więcej niż 150.000 dolarów, stowarzyszeni z mafią meksykańską, kartelami Sinaloa, La Familia Michoacana. Najwięksi rywale: kartel meksykański Los Zetas (w stanie wojny z Sinaloa) i Mara 18. Powstała w latach 80.

Mara Salvatrucha (w skrócie MS, Mara, i MS13) to organizacja ponadnarodowa powiązanych gangów, która powstała w latach 80. w Los Angeles i rozprzestrzeniła się na inne regiony Stanów Zjednoczonych, Kanady, Meksyku, Ameryki Środkowej (Gwatemala, El Salvador, Honduras), Południowej (Peru) oraz Hiszpanii. Działa także w Azji i na Dalekim Wschodzie. Większość gangów jest etnicznie powiązana z Ameryką Środkową (Gwatemalczycy, Salwadorczycy i mieszkańcy Hondurasu) i jest aktywna na obszarach miejskich i podmiejskich. Trzeba zauważyć, że jedyne kraje Ameryki Środkowej, którym udawało się trzymać przez pewien czas z dala od tego ruchu, to Nikaragua i Kostaryka, chociaż ostatnio sytuacja uległa zmianie, a mara zakorzeniła się również na ich terenie.

Istnieje spór o etymologię nazwy Mara Salvatrucha. Niektóre źródła podają, że grupa nosi nazwę „La Mara”, od nazwy ulicy w San Salvador, i partyzantki salwadorskiej z okresu wojny domowej (1980-1992) zwanej „Salvatrucha”. Źródło to wydaje się jednak niewiarygodne, ponieważ w San Salvador nie istnieje ulica o podanej nazwie, a partyzantka salwadorska to Narodowy Front Wyzwolenia im. Farabundo Marti (FMLN – Frente Farabundo Martí para la Liberación Nacional) i nigdy nie nosiła żadnej innej nazwy. Przypuszcza się, że pierwszy człon nazwy „mara” może pochodzić od „marabunta”, rodzaju żarłocznych mrówek, ale ten gatunek mrówek pochodzi z kolei z Brazylii i nie jest powszechny w Salwadorze. Salvatrucha może być też połączeniem słów Salwadorczyk i „trucha” (pstrąg) co w slangu oznacza „bycie czujnym”, chociaż jest rzadko używane w mowie potocznej w Salwadorze w tym kontekście.

Bardziej prawdopodobne jest, że „mara” jest synonimem terminu „la pandilla” = grupa przyjaciół, który zyskał negatywny odcień i zaczął oznaczać „gang”, a „Salvatrucha” pochodzi od używanego przez pewien czas terminu „salvatrucho”, który stanowił obraźliwe określenie od „Salvadoreño” (Salwadorczyk). Ponieważ Salwadorczycy należący do gangu zaliczyli samych siebie do wyrzutków społecznych, mogli przyjąć taką nazwę, ale biorąc pod uwagę jedynie popularny slang używany w tym kraju, Mara Salvatrucha = pandilla salvadoreña, czyli po prostu gang salwadorski. Co do 13, badacze Al Valdez i Tony Rafael, sugerują, że może to być związane z przyjęciem MS13 do meksykańskiej mafii, która narzuca ten numer wszystkim sprzymierzonym, a M jest 13 literą alfabetu i oznacza również w skrócie mafię.

Mara Salvatrucha w pierwszym okresie swego istnienia miała za zadanie ochraniać imigrantów z Salwadoru, którzy przybywali do USA podczas trwającej wojny domowej. Przypuszczalnie zaczęło się od przemocy i pogardy, z jaką byli  oni traktowani w nowym kraju przez inne nacje i istniejące już gangi. Mieli więc dość złego traktowania i wykorzystywania, i postanowili stworzyć własne ugrupowanie, które chroniłoby ich interesy. Tak powstała Mara Salvatrucha, czyli MS13, jedna z najbardziej brutalnych i największych latynoamerykańskich struktur mafijnych na świecie. Rozprzestrzenianie się działań przestępczych MS w USA spowodowało liczne aresztowania i deportacje jej członków do krajów pochodzenia. Tym sposobem gangi niejako „wróciły” do Ameryki Środkowej i Południowej, aby tam rozwijać swoją działalność  Trafiły na podatny grunt. Do ubogich dzielnic, do ludzi bez teraźniejszości i przyszłości.

MS13 zyskała ogromną popularność w USA. Podstawową przyczyną była chęć konsolidacji sił i oparcie, jakie mogła dawać w trudnej sytuacji życiowej. Przynależność do gangu dla społeczności skazanych na życie jako obywatele trzeciej kategorii nowego kraju, była nobilitacją. Siła gangu zapewniała bezpieczeństwo i opiekę wszystkim, którzy jej potrzebowali. Była nową rodziną dla tych, którzy mieli kłopoty w domach, doznali opuszczenia, zaniedbania, wobec których stosowana była przemoc i wszelkiego rodzaju nadużycia czy wykorzystywanie.

Członkowie Mara Salvatrucha wyróżniają się tatuażami pokrywającymi czasami całe ciało, które często obejmują twarz, posługują się własnym językiem migowym i mają własny kodeks moralny, najczęściej używanym gestem jest znak rogów diabła. Wśród projektów tatuaży znajdują się litery MS, napis Salvatrucha, diabelskie rogi, nazwa swojej grupy, trzy kropki (oznaczają „La Vida Loca”: to trzy miejsca związane z życiem marero (członka gangu)  – więzienie, szpital, cmentarz; MS13 ma układ kropek dwie w jednej linii u góry i jedna jako podstawa, tak samo jak M18, która rysuje swój znak odwrócony wertykalnie.

Zwyczaj tatuowania, który w początkach działalności gangu był bardzo często stosowany,  został powoli zarzucony, aby uniknąć identyfikacji podczas działań przestępczych. W grudniu 2007 CNN podało, że gang odchodzi od widocznych tatuaży, aby nie zostać rozpoznawanym podczas popełniania przestępstw.

Mara Salvatrucha ma bardzo brutalny kodeks moralny. Ich motto brzmi: „Żyjesz dla gangu albo umierasz dla gangu”, jak raz znajdziesz się wewnątrz, nie masz wyjścia. Ci, którzy rozmawiają z policją po aresztowaniu, giną po zwolnieniu, zabijani są przywódcy, którzy nie uzyskują pożądanych wyników, członkowie, którzy usuwają tatuaże (to znaczy tacy, którzy wyrzekają się mara), ci, którzy próbują odejść lub odważyli się opuścić gang.

Gangi chętnie używają broni dużego kalibru, pistoletów, strzelb, karabinów AK-47 i M16, także noży czy maczet. Kiedy atakują, chcą być pewni, że nikt nie pozostanie przy życiu. Ofiary mają zwykle wielokrotne postrzały, głównie w głowę, niejednokrotnie ciała są rozczłonkowane i porzucone w różnych miejscach. Ściągają haracze nazywane też podatkami. Wymuszenia zwykle realizują nowi członkowie, a czasami kobiety, a niezapłacenie skutkuje zniszczeniem mienia albo śmiercią osoby, która odmawia.  Szacuje się, że organizacja wymusza 18 milionów dolarów rocznie.

***

W Ameryce Środkowej i Południowej, które są obecnie głównym terenem działalności maras,  członkami gangów zostają zazwyczaj ludzie młodzi między 12 a 21 rokiem życia, którzy rzadko dożywają trzydziestki. Przychodzą do gangu w poszukiwaniu wsparcia lub rodziny, bardzo duży procent nastolatków w Ameryce Środkowej jest w jakiś sposób powiązany maras. Niestety, poczucie bezpieczeństwa w mara jest od dawna tylko złudzeniem. Ich działania nie opierają się już na solidarności ze współbraćmi czy niesieniu pomocy imigrantom. Członkowie gangów są brutalnie wykorzystywani do wzajemnego zabijania się i prowadzenia przestępczej działalności lub wojen na rzecz silnych organizacji. Są żołnierzami, których udział w gangu sprowadza się do zarabiania pieniędzy dla przywódców. Maras stanowią swoistą piramidę, której podstawą jest biedota ze slumsów, oddająca życie za krezusów stojących na jej szczycie. Retoryka stosowana przez lokalnych liderów, głównie hasła o miłości do dzielnicy i rodzinie, mają w rzeczywistości ukrywać realny obraz hydry i jej strukturę, w której szeregowi członkowie pracują niewolniczo na rzecz najbogatszych na świecie karteli, napełniając ich konta niewyobrażalnym bogactwem.

Broń, która ich zabija i służy im do zabijania innych, narkotyki, wyniszczające ich organizmy, ich gwałcone matki, żony i córki, nie mają nic wspólnego z frazesami, kodeksy moralne, których przestrzegają, są zbiorem treści przeznaczonych do skutecznego manipulowania nimi, tatuaże straszą, ale również śmieszą, od dziesięcioleci ogłupiani i oszukiwani są w sytuacji bez wyjścia.

Naprawdę mają tylko LA VIDA LOCA.

Dane dotyczące las maras zostały zaczerpnięte z hiszpańskojęzycznej Wikipedii,  blogów, prasy, zdjęcia: internet i blog Un perro belga.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: