Kolumberia

odkryłam, dlaczego nie mogę się wydostać z bezludnej wyspy – nie znajduję  się na niej! gdyby tak było, sprawa byłaby mniej skomplikowana. jestem umieszczona wewnątrz niebezludnej bańki mydlanej. poruszam się w ustalonych ściśle kierunkach, pływam, turlam się bez możliwości obrania kierunku. istnieje pewien zakres możliwości ruchu, ale nie znam go; mogę więc przypuszczać i uczyć się jak ociemniały, wyciągając ręce i nogi, a potem odczuwając najbardziej nieprzyjemne doznania, kiedy moje dłonie albo stopy zostaną poparzone, odcięte, połamane czy cokolwiek tam jeszcze. zgroza; powoli zamieniam się w urządzenie, którego jedynym celem jest nie oszaleć; la loca – brzmi pięknie, brzmi dumnie; w pięknych krajach na innej półkuli ona miałaby niewątpliwie szacunek, u nas… tylko psychotropy; cóż… pora zdjąć przebranie – proces to trudny, długo trwa i nie daje gwarancji na wyzdrowienie – poza tym, komu to potrzebne i co zmienia? ot, zagadki na długie chmurne popołudnie🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: